Pakiet sierpniowy – ebooki

Pakiet czterech sierpniowych premier od motyleWnosie w promocyjnej cenie.

Playboy i Diablica

Pewnego dnia Ada postanawia napisać prowokacyjny reportaż o największym kobieciarzu w kraju. Konrad to nie tylko prezes znanej firmy, ale także milioner i zawodowy łamacz damskich serc. Idealny cel dla jej ambicji zawodowych. Dziewczyna ma nadzieję, że szatański pomysł zmieni w końcu coś w jej nudnym życiu i przy okazji pozwoli rozwinąć karierę dziennikarską.
I faktycznie, zmienia wszystko – ale nie w sposób, w jaki to sobie zaplanowała.
Co się stanie, gdy gotowa na wszystko diablica spotka cwaniaka, który z piekielną radością podejmie jej grę?

Spadek

Alina zupełnie niespodziewanie zostaje spadkobierczynią niewielkiej posiadłości. Aby jednak spełnić warunki testamentu, musi odremontować dom w określonym czasie. Po kilku dniach zjawia się ekipa budowlańców wraz z czarującym szefem, który szybko oczaruje przyszłą właścicielkę. I wszystko byłoby wręcz idealne, gdyby nie krążące po wsi plotki o ukrytym skarbie oraz pewien małomówny, tajemniczy i niezwykle seksowny pracownik. Bo wszystko razem, to mieszanka piorunująca.

Historia pewnego nieporozumienia

Historia pewnego nieporozumienia zaczyna się w momencie, gdy Ida, córka właściciela małej włoskiej knajpki, tuż przed wymarzoną randką zmuszona jest jechać z ostatnim, nadprogramowym zamówieniem do klienta. Tutaj zadziała złośliwy los i Gabriel weźmie ją nie za dostawcę pizzy, ale za luksusową prostytutkę, którą zamówił, aby umiliła mu nudny wieczór. Pomimo sporej różnicy wielu, skrajnie odmiennych poglądów na świat oraz mało ciekawego początku ich znajomości, między tą dwójką aż iskrzy, bo przysłowiowo trafiła kosa na kamień. A może kosa na kosę? W każdym razie iskry lecą wysoko!

Ale Klapsa

Lidka to dziewczyna, która w dzień nie wyróżnia się niczym prócz pecha, jaki przynosi innym. Jednak wieczorami zmienia się w czarującą Klapsę, o której marzy niejeden bywalec nocnych klubów. Niestety Klapsa wstrzemięźliwość ciała rekompensuje niegrzecznymi zachciankami własnej wyobraźni i nie ulega żadnym pokusom prócz tych dotyczących jedzenia. Pewnego dnia na wieczór kawalerski gdzie występuje, dociera spóźniony Oliwer. Mężczyzna nie wie, że jeden pochopny dobry uczynek sprawi, iż jego życie nabierze rozpędu, a na dodatek rzuci go prosto w kierunku przepaści. Bowiem pecha Lidki nie sposób tak szybko odczarować, o czym przekonał się niejeden wielbiciel jej wdzięków. Czy Oliwer, który z każdym dniem ulega urokowi dziewczyny, wyjdzie z tego cało? Czy Lidka, dotąd tak ostrożna w relacjach z mężczyznami, odważy się zaryzykować i zakochać?
„Ale Klapsa” to książka o treści tak barwnej jak okładka, nieszablonowa, pełna humoru i bohaterów, którzy doprowadzą Was do łez, ale ze śmiechu. To pozycja, która powinna być zapisywana na receptę, w celu poprawienia nastroju! Czy to na plaży, czy w drodze do pracy albo na kanapie wieczorową porą, dajcie się uwieść Klapsie. Obiecujemy, nie przyniesie pecha, ale wyczaruje uśmiech i zapewni doskonałą zabawę.